piątek, 15 czerwca 2012

Shiroi tenshi Ep.1

                                                             ~~  Shiroi tenshi ~~

                    Pomysł:Mikoushi
                   Współpraca:Immon i Ivan
                    Pisarz i wena: Mikoushi
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------





 Spotkałem dziewczynę.Miała piękne,długie białe włosy.Wyglądała jak istota,która nasyca się niebem.Widziałem ją ,jak schylała się nad wodą i moczyła ręce w lodowatej wodzie.
Gdy się odwróciła spojrzała na mnie smutnym wzrokiem.Nie wiedziałem o co chodzi,nagle ona zniknęła, a ja się obudziłem.
Wołała mnie z dołu Myu na śniadanie.
M-wstawaj Nuyi!bo się spóźnisz do szkoły!
N-już!kobieto daj spokój jest 7:10 !
zaspany spojrzał w okno i ujrzał kształt postaci w oknie,wstał i podszedł do okna i spojrzał..pomyślał o dziewczynie w białych włosach.Nagle gdy chciał sobie przypomnieć rysy jej twarzy Myu wskoczyła do pokoju niczym rozpędzone stado byków.Z zdziwieniem spojrzałem na myu jak gryzie moją poduszkę.
N-co ty robisz ?
M-motywuje cię byś zszedł na dół !. Tata ma dzisiaj delegacje i musi jechać do tokyo.
N-do której ?
M-sama nie wiem...spytaj się go zanim wyjdzie z domu !. Właśnie szykuje walizkę w sypialni.
Wyszedłem z pokoju na rozkaz siostry.Zeszedłem po schodach i skręciłem w prawo gdzie znajdowała się sypialnia.Zobaczyłem zdjęcia zmarłej matki na stoliku nocnym na którym ojciec trzymał telefon stacjonarny.Matka zginęła gdy miałem 2 latka,nie znałem jej.Po jej śmierci ojciec nie znalazł sobie kobiety.Opowiadał że nazywała go Xavi,i od tego czasu mówił byśmy nazywali go Xaverus.
X-synu,zaopiekuj się myu!. Pamiętaj ona zawsze będzie taka i musisz zaakceptować ją !
N-dobrze ojcze...a tak właśnie zapomniałem!-wyleciało mu z głowy co miał powiedzieć ojcu-a tak właśnie ! na ile dni jedziesz na te dele....
Nagle usłyszał szum w kuchni i pobiegł w jej stronę,zobaczył myu przy stoliku jak jadła ryż z mlekiem i odrzekł.
N-co to za szum?
M-nie wiem... skąd mam wiedzieć ! płatki jem -,-
N-okej.Ja już się będę zbierać do szkoły.


Wyszedłem z domu i poszedłem w kierunku szkoły.Nagle zerwały się chmury i okropny wiatr...Zaczęło padać a ja nie miałem parasolki.Przyśpieszyłem kroku i szedłem ulicami Kyoto aż doszedłem do szkoły.Czas mijał a ja rozmyślałem o dziewczynie w białych włosach.Podeszła do mnie nauczycielka i kazała mi iść do domu ponieważ lekcję się skończyły.Idąc ku drzwiom wyjściowym ze szkoły złapała mnie za rękę shiryoko.Shiryoko to moja koleżanka z klasy.
Dziewczyna z łzami w oczach opowiedziała chłopaku,że chłopacy z innej klasy próbowali ją zgwałcić.
Z zdziwieniem patrzyłem na jej załzawione oczy,nie wiedziałem co mam zrobić.Poradziłem jej by poszła do dyrektorki szkoły,i tak zrobiła.
Gdy już wyszedłem ze szkoły już nic mnie nie zatrzymało.Niedaleko szkoły znajdował się cmentarz na który poszedłem.Znalazłem grób matki,ukląkłem i jak kultura japonii zmówiłem modlitwę do Matki Boskiej.W Japonii groby się niczym nie różniły chyba że tabliczkami z imionami i nazwiskami.Jak już zmówiłem modlitwę ruszyłem do domu.
Już nadszedł wieczór.Myu poszła na noc do koleżanki a ja miałem cały dom dla siebie.Poczytałem w internecie o snach w których śni się dziewczyna o białych włosach.Pisało że takie sny to sny przepowiadające przyszłość.Spojrzałem na zegarek była godzina 23:00.Po całym męczącym dniu położyłem się spać i próbowałem śnić dalej....














Brak komentarzy:

Prześlij komentarz